blogdesignsbydani.blogspot.com/

Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com
Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com

Radość najpiękniejszych dni...

Siedzę sobie, nic nie robię...

I tak, jak lubię najbardziej.Ciepło, motylki, pszczółki uwijające się wśród pierwszych kwiatów kwitnącej brzoskwini.Cudny ten mój sad, choć jeszcze nie wszystkie drzewa kwitną.A nic nie robię ,bo w piątek wróciłam ze szpitala.Od 25 letniej pracy pedagogicznej robią się nie tylko guzki na krtani, ucieka głos ale również od przechadzania się między ławkami i gonienia urwisów po szkolnych korytarzach wysiadają nogi i szpecą je paskudne żylaki.Jestem po flebotomii- cokolwiek to znaczy. A dla mnie tyle,że mi coś z nogi ubyło.Ma być teraz ładna i kształtna, he he. Mam 4 tygodnie "nic nie robienia", takie przedbiegi przed wakacjami. wypożyczyłam kulę i "biegam" po ogrodzie.Patrze czy mi już cos powschodziło.Ale na razie to tylko rzodkiewka  szczypiorek.Ale jeszcze nie pora na inne rzeczy.Na wszystko przyjdzie czas.Teraz mam się kurować i oszczędzać nogę.No więc wystawiono mi fotel do ogrodu, mam kawusię, wierną psinę przy chorej nodze i... ŚWIAT JEST PIĘKNY!!! Ponieważ nie mogę łazić i robić zdjęć , wrzucam kilka starych, wakacyjnych, mazurowych fotek i byle do wakacji.
to Podlasie- Białowieża


Grabarka - nie moje miejsce kultu a jednak ma w sobie tajemniczość i świętość










Odkryłam!!!

















Księżniczka ( z przymróżeniem oka) na zamku.











z synusiem

Gdybym nawet nie chciała...

Smak łez

I płynie po policzku łza.
Samotna kropla słona.
A czemu leci z oczu mych?
Wie dziś tylko ona.
Nie jest głupstwa powodem,
ani śmiechem przez łzy.
Tylko żalem wylanym nad ulotnością chwil.
I myślą głęboką, jedyną
co pojąć nie może,
Dlaczego,Boże?
I płynie po policzku łza,
i druga,trzecia, czwarta, piąta.
A w nich bezmiar pustki,
smutku, z goryczą się przegląda.

Brak słów...





Kara za brak talentu :(

A miało być tak cieplutko.Tylko do świąt...mówiły prognozy pogody.A tu już po świętach i nadal zimno, jak nie wiem co.
Gdybym choć talent miała...

Gdybym była prawdziwą poetką,
To bym dzień
ubrała w kolory:
W szarość świtu z blaskiem kryształu,
Rankiem w błękit, delikatnie pozłocony.
W białe złoto południową porą,
Popołudniem w pierzastą biel obłoków.
W ciszy wieczoru w poblask czerwieni zorzy,
w granat nocy z twarzą księżyca na poduszce.
A potem już tylko senna feeria kolorów...
Gdybym była TĄ poetką,
To bym chociaż talent miała.

A skoro go mi brak to... tylko prace ogrodowe :(

Dla wszystkich

ŻYCZĘ WSZYSTKIM ODWIEDZAJĄCYM SPOKOJNYCH, CIEPŁYCH I RODZINNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH, MOKREGO DYNGUSA (ALE NIE Z NIEBA), MNÓSTWA ŁASKAWYCH "KRÓLICZKÓW" I NAJBARDZIEJ POGODY DUCHA
                                                 ZABIEGANA I ZASPRZĄTANA ORAZ ZAPIECZONA
                                                                      MAŁGORZATA

PSIKUS

Teraz serwetka bo komputer robi psikusy.

Czas do przodu-Wiosna do tyłu.

 ****
 " Moja wiosna"
Rozmazała się wiosna deszczem marcowym.
Pochowała się po kątach.
Przysiadła gdzieś za płotem pobielonym
I marzy o wietrzyku leciutkim jak piórko,
Co uniesie ją nieśmiałą do chmury .
I przysiądzie na jej skraju uśmiechnięta,
Na dół spojrzy, by w kałuży się przeglądać.
I leniwie spłynie z nieba na ziemię.
W pąki drzew wpuści ciepłe tchnienie.
I rozchyli płatki kwiatów niecierpliwie.
W ptasi śpiew się zasłucha tkliwie.
I zostanie by się kwietniem puszyć,
Majem maić na łąkach i w bzach.
Aż ją letni czerwiec zagłuszy.
I odejdzie w czereśniowych zachwytach. 

Taka ta moja wiosna .Za oknem szaro, deszczowo.Na parapecie za to zieleni nie brakuje. Posiane wcześniej siewki kwiatów i ziół aż się proszą o przesadzenie na dwór, do ogrodu

Nie mogłam sobie jednak odmówić poszperania po zaczątkach ogrodowych i podpatrzenia , czy może już za chwilę zobaczę malutkie kwiatuszki szafirków, albo główki tulipanów.

A pąki na jabłoniach i wiśniach tylko czekają na kilka ciepłych dni , by wyściubić malutkie listeczki

A na razie wszystko jeszcze jest smutne i szare.Gdyby chociaż promyczek słoneczka....
Nawet spacer z psem jest trochę smutny

WOBEC ZAISTNIAŁYCH FAKTÓW , USIADŁAM I WYDZIUBAŁAM SERWETKĘ DO KOSZYCZKA :)