Miałam napisać już wcześniej ale w obliczu zaistniałych tragicznych faktów jakoś nie wypadało.otóż mam młodociane na podwórku :). Moja kotka dokonała rzeczy wielkiej- urodziła 5 prześlicznych , maleńkich kociaczków.Na razie trudno się rozeznać co do płci ale jedno wiem,że to kotki z charakterkiem, bo mają około tygodnia a już patrzą niebieskimi ślepkami i uciekają z kontenera.A co ciekawe ,że już są prośby o adopcję.Po tygodniu zostało ich 4 bo jeden po prostu słaby nie dożył :(. Reszta zaś ma się dobrze a kocia, dumna mama łaskawie pozwoliła nam je sfotografować.
Siedzę sobie, nic nie robię...
I tak, jak lubię najbardziej.Ciepło, motylki, pszczółki uwijające się wśród pierwszych kwiatów kwitnącej brzoskwini.Cudny ten mój sad, choć jeszcze nie wszystkie drzewa kwitną.A nic nie robię ,bo w piątek wróciłam ze szpitala.Od 25 letniej pracy pedagogicznej robią się nie tylko guzki na krtani, ucieka głos ale również od przechadzania się między ławkami i gonienia urwisów po szkolnych korytarzach wysiadają nogi i szpecą je paskudne żylaki.Jestem po flebotomii- cokolwiek to znaczy. A dla mnie tyle,że mi coś z nogi ubyło.Ma być teraz ładna i kształtna, he he. Mam 4 tygodnie "nic nie robienia", takie przedbiegi przed wakacjami. wypożyczyłam kulę i "biegam" po ogrodzie.Patrze czy mi już cos powschodziło.Ale na razie to tylko rzodkiewka szczypiorek.Ale jeszcze nie pora na inne rzeczy.Na wszystko przyjdzie czas.Teraz mam się kurować i oszczędzać nogę.No więc wystawiono mi fotel do ogrodu, mam kawusię, wierną psinę przy chorej nodze i... ŚWIAT JEST PIĘKNY!!! Ponieważ nie mogę łazić i robić zdjęć , wrzucam kilka starych, wakacyjnych, mazurowych fotek i byle do wakacji.
Grabarka - nie moje miejsce kultu a jednak ma w sobie tajemniczość i świętość
Odkryłam!!!
Księżniczka ( z przymróżeniem oka) na zamku.
z synusiem
Odkryłam!!!
Księżniczka ( z przymróżeniem oka) na zamku.
z synusiem
Gdybym nawet nie chciała...
Smak łez
I płynie po policzku łza.
Samotna kropla słona.
A czemu leci z oczu mych?
Wie dziś tylko ona.
Nie jest głupstwa powodem,
ani śmiechem przez łzy.
Tylko żalem wylanym nad ulotnością chwil.
I myślą głęboką, jedyną
co pojąć nie może,
Dlaczego,Boże?
I płynie po policzku łza,
i druga,trzecia, czwarta, piąta.
A w nich bezmiar pustki,
smutku, z goryczą się przegląda.
I płynie po policzku łza.
Samotna kropla słona.
A czemu leci z oczu mych?
Wie dziś tylko ona.
Nie jest głupstwa powodem,
ani śmiechem przez łzy.
Tylko żalem wylanym nad ulotnością chwil.
I myślą głęboką, jedyną
co pojąć nie może,
Dlaczego,Boże?
I płynie po policzku łza,
i druga,trzecia, czwarta, piąta.
A w nich bezmiar pustki,
smutku, z goryczą się przegląda.
Kara za brak talentu :(
A miało być tak cieplutko.Tylko do świąt...mówiły prognozy pogody.A tu już po świętach i nadal zimno, jak nie wiem co.
Gdybym choć talent miała...
Gdybym była prawdziwą poetką,
To bym dzień
ubrała w kolory:
W szarość świtu z blaskiem kryształu,
Rankiem w błękit, delikatnie pozłocony.
W białe złoto południową porą,
Popołudniem w pierzastą biel obłoków.
W ciszy wieczoru w poblask czerwieni zorzy,
w granat nocy z twarzą księżyca na poduszce.
A potem już tylko senna feeria kolorów...
Gdybym była TĄ poetką,
To bym chociaż talent miała.
A skoro go mi brak to... tylko prace ogrodowe :(
Gdybym choć talent miała...
Gdybym była prawdziwą poetką,
To bym dzień
ubrała w kolory:
W szarość świtu z blaskiem kryształu,
Rankiem w błękit, delikatnie pozłocony.
W białe złoto południową porą,
Popołudniem w pierzastą biel obłoków.
W ciszy wieczoru w poblask czerwieni zorzy,
w granat nocy z twarzą księżyca na poduszce.
A potem już tylko senna feeria kolorów...
Gdybym była TĄ poetką,
To bym chociaż talent miała.
A skoro go mi brak to... tylko prace ogrodowe :(
Dla wszystkich
ŻYCZĘ WSZYSTKIM ODWIEDZAJĄCYM SPOKOJNYCH, CIEPŁYCH I RODZINNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH, MOKREGO DYNGUSA (ALE NIE Z NIEBA), MNÓSTWA ŁASKAWYCH "KRÓLICZKÓW" I NAJBARDZIEJ POGODY DUCHA
ZABIEGANA I ZASPRZĄTANA ORAZ ZAPIECZONA
MAŁGORZATA
ZABIEGANA I ZASPRZĄTANA ORAZ ZAPIECZONA
MAŁGORZATA
Subskrybuj:
Posty (Atom)



Para młoda już niemłoda


