blogdesignsbydani.blogspot.com/

Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com
Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com

Radość najpiękniejszych dni...

Człowiek jest...

...zwierzęciem stadnym, to od dawna wiadomo i do pełni szczęścia potrzeba mu drugiego człowieka.Czasem wystarczy świadomość tego,że gdzieś tam jest drugi człowiek, który myśli o Tobie , podobnie czuje.Możesz go poprosić o cokolwiek i jeśli tylko będzie w stanie ci coś dać , zrobi to na pewno.Pod warunkiem,że jest odpowiedzialny i skory do dawania.Prowadząc bloga przekonałam się,że wśród Was jest wiele takich osób.
Niedawno brałam udział w zabawie u IVO_MLAw jej Chacie PICZIKACIE i jakież było moje zdziwienie,kiedy okazało się ,że jestem zwyciężczynią!!! No i sobie czekam teraz na moją niespodziankę, bo  już niespodzianka jest wygrana a jeszcze druga nagroda.W zabawie " podaj dalej" GRASZA44 zrobiła dla mnie obróbkę moich zdjęć w formie fotomontażu.Uśmiałam się i podbudowałam trochę, bo można jednak wyglądać inaczej.Zobaczcie same:
Orientalna dama


prawie jak księżniczka (prawie stanowi tu jednak ogromna różnice :) )
to moje ulubione- prawda,że dystyngowanie ?
w meloniku
lekka niczym piórko!!!
strach się bać( i te poduszkowce :))) )
Wszystkich nie pokaże, bo nie chce Was za mocno przerażać.Ale zabawę miałam setną. Och pomarzyć o takiej figurze.Ale w myśl zasady- jak się nie ma co się lubi....Ogromne podziękowania dla Grażynki :)
U TABU słuchałam Mirosława Czyżykiewicza.Małgosia oferowała zainteresowanym dziewczynom przegranie albumów.Poprosiłam ją i wczoraj otrzymałam przesyłkę

Dziękuję Ci bardzo Małgosiu.

Pisałam we wcześniejszym poście,że rozstaję się na trochę z moją Połóweczka z powodu Jego wyjazdu do pracy.No i stało się to właśnie wczoraj.Niby Warszawa niedaleko, ale sama świadomość,że go tu nie ma trochę mnie przeraża.Już tak było na początku, kiedy się poznaliśmy,ze był takim weekendowym narzeczonym, potem zamieszkaliśmy razem i dopiero była pełnia szczęścia.A teraz znów " powtórka z rozrywki" pocieszam się,że to tylko pól roku i wrócimy do sprawdzonego "starego".Niestety taki zawód,że nigdy nie wiadomo, gdzie się ta praca przytrafi.A w domu czeka tyle nie pokończonej roboty.Niektóre rzeczy sama zrobię ( W końcu potrafię!), ale inne będą musiały czekać na weekendy :(.
przed wyjazdem trochę wykończyliśmy przedpokój.Są jeszcze niedoróbki, bo trzeba pomalować ściany ale już nie straszą dziury w ścianach i kable na wierzchu."Na trochę" stanęła nawet szafa, toaletka (chyba jednak tu ją postawię) i  zawisły wyszperane w wiejskim sklepiku fotografie w ramkach.

Kończy mi się urlop, który niestety ( jak każdy zresztą) był za krótki, więc jutro jeszcze jakieś kosmetyczne sprawy domowe ,żeby nie zostawiać młodemu na pastwę, typu sprzątanie , podlewanie i w czwartek wiuuu!A mam jeszcze w planie dziś posiedzieć przy maszynie, bo wymyśliłam sobie patchworkową narzutę na łóżko i zbierałam materiał.Jak już jeden miałam, to za nic nie mogłam dobrać drugiego .Ale wreszcie mam  i będzie MÓJ PIERWSZY NA ŚWIECIE PATCHWORK! Wszystkiego trzeba spróbować, a jak nie wyjdzie, to trudno- jest jeszcze wiele rzeczy , których nie robiłam nigdy w życiu :). A na koniec moja przeszczeszcześliwa. najukochańsza, najwierniejsza , pocieszycielka na teraz: SABA.Pozdrawiam wszystkich serdecznie i jeszcze raz dziękuje dziewczynom: Ivo, Tabu, Graszy.

9 komentarze:

gabraj | wtorek, sierpnia 17, 2010

Pozdrawiam Cię Gosiu. Wiem jak miło mieć przyjazne dusze wokół siebie i jak bardzo jest to potrzebne, szczególnie w chwilach, nazwałabym je innych od tych codziennych, kiedy potrzeba nam wsparcia. Czasami wystarczy dobre, szczere słowo, a czasami sama świadomość, że ktoś jest.Nie jest to jednak łatwe, a prawdziwych przyjaciół dziś jak na lekarstwo.

Gosia | wtorek, sierpnia 17, 2010

Masz racje Gabrysiu.Odnośnie przyjaciół.Okazuje się,że tych, których mieliśmy za przyjaciół, albo wydawało nam się,że nimi są trzeba tez dawkować jak lekarstwo.Dziś się właśnie zawiodłam na kimś kogo może nie uważałam jako przyjaciela ale wydawało mi się,że jesteśmy dość blisko.Dużo niepotrzebnych słów padło z jej strony.Ale na szczęście to tylko praca.

anabell | wtorek, sierpnia 17, 2010

Lubie robić serwety lub szale szydełkiem z elementów. To też technika patchworkowa.Natomiast nie lubię urządzenia o nazwie maszyna do szycia i dlatego nie robię patchworków z materiału. Ciekawa jestem jak Ci to będzie szło.Mam nadzieję,że opiszesz i pokażesz na blogu.
Miłego.
P.S.
Znalazłam przyjaciółkę dzięki blogowi i bardzo wiele życzliwych osób.I to ważne dla mnie, bo dziś trudno o życzliwość. Pewnie nie jest trendy. :)))

MariaPar | wtorek, sierpnia 17, 2010

Witaj Gosiu. Dziękuję za odwiedziny.
Miałaś fantastyczną sesję zdjęciową :-)
Pozdrawiam serdecznie

emade76 | środa, sierpnia 18, 2010

Gosiu, zdjęcia powalają!!Rewelacja!!
Pachworka nie mogę się doczekać - zrób koniecznie zdjęcia!
I nie martw się, to tylko pół roku. Koleżanki z blogów i robótki ręczne sprawią, że ten czas minie bardzo szybko.
Ściskam.

bastamb | środa, sierpnia 18, 2010

Zdjęcia świetne....gratuluję nagrody......a psinka urocza...pozdrawiam cieplutko...

majowababcia | środa, sierpnia 18, 2010

witaj Gosiu.dziekuje ze domnie zagladasz.ja dzisiaj czytam ciebie i podziwiam piekne zdjecia .mam nadzieje ze powrot do pracy bedzie udany zycze wszystkiego naj naj zagladaj do mnie dalej bo po blogu widze ze bardzo porewna dusza jestes
pozdrawiam goraco

Yrsa | piątek, sierpnia 20, 2010

Witam !
Zdjęcia super , mi najbardziej podoba się to w kapeluszu z dużym rondem i nr.1 bardzo ładna suknia .
Dziękuje ,że odwiedziłaś mnie na blogu i brałaś udział w zabawie . Zostałaś wytypowana do odebrania nagrody w postaci truskawek i in. drobiazgów o smaku i zapachu truskawkowym .
Pozdrawiam Yrsa
P.S. masz bardzo ładnego psa

bastamb | niedziela, sierpnia 22, 2010

Dziekuję Gosiu za odwiedzinki...pozdrawiam...