Niedawno brałam udział w zabawie u IVO_MLAw jej Chacie PICZIKACIE i jakież było moje zdziwienie,kiedy okazało się ,że jestem zwyciężczynią!!! No i sobie czekam teraz na moją niespodziankę, bo już niespodzianka jest wygrana a jeszcze druga nagroda.W zabawie " podaj dalej" GRASZA44 zrobiła dla mnie obróbkę moich zdjęć w formie fotomontażu.Uśmiałam się i podbudowałam trochę, bo można jednak wyglądać inaczej.Zobaczcie same:

prawie jak księżniczka (prawie stanowi tu jednak ogromna różnice :) )
to moje ulubione- prawda,że dystyngowanie ?


lekka niczym piórko!!!


Wszystkich nie pokaże, bo nie chce Was za mocno przerażać.Ale zabawę miałam setną. Och pomarzyć o takiej figurze.Ale w myśl zasady- jak się nie ma co się lubi....Ogromne podziękowania dla Grażynki :)
U TABU słuchałam Mirosława Czyżykiewicza.Małgosia oferowała zainteresowanym dziewczynom przegranie albumów.Poprosiłam ją i wczoraj otrzymałam przesyłkę
Dziękuję Ci bardzo Małgosiu.
Pisałam we wcześniejszym poście,że rozstaję się na trochę z moją Połóweczka z powodu Jego wyjazdu do pracy.No i stało się to właśnie wczoraj.Niby Warszawa niedaleko, ale sama świadomość,że go tu nie ma trochę mnie przeraża.Już tak było na początku, kiedy się poznaliśmy,ze był takim weekendowym narzeczonym, potem zamieszkaliśmy razem i dopiero była pełnia szczęścia.A teraz znów " powtórka z rozrywki" pocieszam się,że to tylko pól roku i wrócimy do sprawdzonego "starego".Niestety taki zawód,że nigdy nie wiadomo, gdzie się ta praca przytrafi.A w domu czeka tyle nie pokończonej roboty.Niektóre rzeczy sama zrobię ( W końcu potrafię!), ale inne będą musiały czekać na weekendy :(.
przed wyjazdem trochę wykończyliśmy przedpokój.Są jeszcze niedoróbki, bo trzeba pomalować ściany ale już nie straszą dziury w ścianach i kable na wierzchu."Na trochę" stanęła nawet szafa, toaletka (chyba jednak tu ją postawię) i zawisły wyszperane w wiejskim sklepiku fotografie w ramkach.
Kończy mi się urlop, który niestety ( jak każdy zresztą) był za krótki, więc jutro jeszcze jakieś kosmetyczne sprawy domowe ,żeby nie zostawiać młodemu na pastwę, typu sprzątanie , podlewanie i w czwartek wiuuu!A mam jeszcze w planie dziś posiedzieć przy maszynie, bo wymyśliłam sobie patchworkową narzutę na łóżko i zbierałam materiał.Jak już jeden miałam, to za nic nie mogłam dobrać drugiego .Ale wreszcie mam i będzie MÓJ PIERWSZY NA ŚWIECIE PATCHWORK! Wszystkiego trzeba spróbować, a jak nie wyjdzie, to trudno- jest jeszcze wiele rzeczy , których nie robiłam nigdy w życiu :). A na koniec moja przeszczeszcześliwa. najukochańsza, najwierniejsza , pocieszycielka na teraz: SABA.Pozdrawiam wszystkich serdecznie i jeszcze raz dziękuje dziewczynom: Ivo, Tabu, Graszy.