blogdesignsbydani.blogspot.com/

Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com
Tła oraz dodatki na bloga tonabloga.blogspot.com

Radość najpiękniejszych dni...

Coś słabo z kondycją :(

Czasami ustawy państwowe zadziwiają mnie swoją trafnością.Najbardziej podoba mi się ustawa o możliwości wzięcia 2 dni wolnego w roku na tzw. "opiekę nad dzieckiem".Dzięki mojemu 13 letniemu dinozaurowi dziś skorzystałam z tego przywileju.MIAŁAM WOLNE.Teoretycznie, bo tylko nie było mnie w miejscu pracy.Słoneczko pięknie świeciło , więc stwierdziłam,że trzeba wreszcie się wziąć za obcinanie gałęzi w sadzie.Uzbrojona w sekator z zapałem zabrałam się za tężę czynność.No , szło mi nawet nieźle.Prześwietliłam koronki, obcięłam suche badyle i....okazało się,że po powrocie do domu ręce mi po prostu opadły :))).Dosłownie!Jestem chora na brak kondycji!!! Moi panowie musieli się sami zająć płodzeniem obiadku.Coś tam poszeptali, pokombinowali i na stole pojawił się "Pomysł na ...".Nie wiem co to było, bo na pewno nie "socyste udka".Wyglądało jak udka, ale już "Socyste" to one nie były.Dziwili się obaj dlaczego? Skąd? Przecież robili wszystko zgodnie z przepisem.Detektyw w spódnicy po przeprowadzeniu wnikliwego i skutecznego dochodzenia znalazł dowód "niesocystości": woreczek do pieczenia został na blacie kuchennym nietknięty.NO BO PO CO ON KIEDY MOŻNA UPIEC BEZ! Męska logika kuchenna.Koń by się uśmiał.

1 komentarze:

OLQA | czwartek, marca 04, 2010

dobrze,że gotują COKOLWIEK,ja zjadłabym nawet trutkę na szczury, gdyby mi ją ktoś podał i nie musiałbym zmywać garów(no..tak, gdyby to była trutka, to rzeczywiście nie musiałabym zmywać, chyba nawet do końca życia:)